Warsztaty Kokedamy dla firm

Brzmi egzotycznie, wygląda jak dzieło sztuki, a w rzeczywistości to po prostu… wisząca kula mchu. I mnóstwo frajdy przy jej tworzeniu.

Jeśli szukacie sposobu na integrację, która nie wymaga biegania po lesie ani rozwiązywania zagadek logicznych, warsztaty Kokedama są strzałem w dziesiątkę. To japońska sztuka, która pozwala na moment wrócić do korzeni (dosłownie!). Dajemy Wam okazję, by oderwać wzrok od monitorów, zanurzyć ręce w ziemi i stworzyć własną, zieloną planetę. To trochę jak zabawa w błocie dla dorosłych, tylko z bardzo estetycznym efektem końcowym.

Na czym to polega?

Kokedama to w skrócie roślina bez doniczki. Jej korzenie są otulone specjalną mieszanką ziemi, owinięte żywym mchem i związane sznurkiem. Podczas warsztatów nie będziemy medytować ani szukać wewnętrznego chi. Będziemy mieszać ziemię, formować kule i motać sznurki. To zajęcia manualne, które świetnie odstresowuje – trudno martwić się o plany kwartalne, gdy trzeba skupić się na tym, żeby mech nie odpadł od kuli.

Przebieg warsztatów – brudzimy się kulturalnie

Zapewniamy wszystko, co potrzebne: rośliny, specjalne podłoża, mech, sznurki, rękawiczki i miski. Wy musicie tylko przyjść.

Oto jak wygląda proces:

Nie narzucamy jednego tematu, choć chętnie podpowiadamy.

Efekt: roślina na wynos

Wbrew temu, co często się myśli – te rośliny rzadko zostają w biurze (chyba że bardzo chcecie). Z naszego doświadczenia wynika, że uczestnicy traktują Kokedamę jak trofeum i zabierają ją do domu.

To logiczne – każdy poświęcił czas na ulepienie swojej kuli, więc chce mieć ją na oku. Taka wisząca roślina wygląda świetnie w nowoczesnym salonie czy łazience i jest genialnym pretekstem do chwalenia się przed znajomymi („Tak, sam to zrobiłem, to stara japońska technika, nie znasz?”).

Czy to przeżyje?

Spokojnie. Na koniec warsztatów dajemy szybki kurs obsługi: jak to podlewać (kąpiel w misce z wodą raz na tydzień) i gdzie powiesić. Kokedama, mimo dziwnego wyglądu, jest zaskakująco łatwa w utrzymaniu.

A nawet jeśli ktoś z Was cierpi na słynny “brak ręki” do kwiatów – spokojnie. Nawet lekko podsuszona Kokedama wciąż wygląda intrygująco i designersko!

Gotowi, by legalnie pobawić się błotem w godzinach pracy?
Dajcie znać – przeniesiemy Was do "jungle office”.

Zobacz nasze przykładowe realizacje: